O grze

Autor: mefiek 28 stycznia 2009

Chciałbym z tego miejsca podziękować osobom, które kradły ten tekst nie podając nawet jego źródła - dzięki wam teraz, gdy od dawna był skasowany, mogłem go odzyskać i zamieścić ;) Tekst pisałem gdy miałem około 15 lat, ale myślę, że da się czytać ;)

W tej recenzji opiszę symulator wędkarski, który zyskał największą sympatię wędkarzy - Fishing Simulator 2.

Jest to symulator w pełnym tego słowa znaczeniu, nie od razu złowimy rybkę i nie od razu będzie ona olbrzymem, a na branie wpływa ogrom czynników takich jak: grubosć żyłki, temperatura, głębokość, data, ilość światła, natlenienie wody, przynęta itd. Teraz może się wydawać że złowienie ryby graniczy z cudem, jednak nie. Ale pewną wprawę uzyskamy dopiero po kilku dniach łowienia, a doskonalić się można w zasadzie w nieskończoność.

W grze doskonale odwzorowano też zestawy wędkarskie, tak więc połapiemy sobie na spławik, różne rodzaje gruntu, muche, spinning… Mamy mnogość opcji do wyboru, co potęguje jeszcze fakt, że w internecie mamy pełno dodatków stworzonych przez fanów tej gry, tak więc po ściągnięciu wszystkich dodatków, przez jakiś czas nie będziemy mogli się połapać co i jak, ale obeznanie przyjdzie z czasem.

Łowisk też jest wiele - kilkaset i powstaje coraz więcej nowych, które tworzą gracze - w tym gracze z Polski. Tak więc możemy połowić sobie na wodach Grenlandiiii, Szwecji, Anglii, Polski, Włoch, Afryki, Brazylii, Afryki, Australii i wielu, wielu innych.

A połowić jest co, bo gra posiada ponad 600 gatunków ryb. Najczęściej połapiemy “nasze” polskie leszcze, płocie, szczupaki, ale mamy też możliwość łowienia marlinów, rekinów, pirani, i wielu innych egzotycznych ryb. Złowienie niektórych nie nastręcza kłopotów, ale niektóre złowili tylko nieliczni fachowcy. Ciekawą rzeczą jest też to, że sami możemy zrobić łowisko. Najprostsze stworzymy w kilka godzin, natomiast jeśli chcemy je dopracować to potrwa to minimum kilka dni.

Z tego wszystkiego wynika że gra jest niesamowicie grywalna - ciągle wychodzą nowe dodatki. Na dodatek możemy ustalić sobie poziom trudności. Co prawda nie bezpośrednio, ale możemy to zrobić wybierając odpowiednie łowisko. Istnieją bowiem łowiska na których będziemy mieli branie co kilkanaście sekund jak i takie na których ryba nie weźmie i przez kilka godzin. Dlatego właśnie początkujący też znajdą tutaj coś dla sie siebie, pod warunkiem że wybiorą łatwe łowisko. Chociaż nie da się ukryć - początki w tej grze bywają trudne.

Sfera grafiki nie prezentuje się super, ale gra nie jest pierwszej młodości. Styl menu gry jest raczej schematyczny, za to łowiska wygladają pięknie. Jest tak dlatego że są one robione na podstawie prawdziwych fotek i dzięki temu wszystko wyglada bardzo realnie. Co do widoku sprzetu to na łowisku ogranicza się on w sumie do wędki i podbieraka. Wędka wyglada jak widać na powyższych screenach - jak kijek, podbierak nie imponuje wyglądem, ale możemy pobrać inny, który wygląda jak prawdziwy. W mniejszym stopniu widać na łowisku żyłke, tu mamy do czynienia z cienką kręską.

Dźwięk w grze ogranicza się do dźwięków łowiska(śpiew ptaków, szum wody), dźwięku sygnalizatorów brań i plusku holowanej ryby, ale akurat w tego typu grze nic więcej w tej sferze nie jest wymagane.

Atutem jest to że grę możemy sobie zminimalizować, czyli zrobić tak, że okno gry zniknie, grą będzie jedynie na pasku zadań. Nie przegapimy przy tym żadnego brania ryby, gdyż gdy ta weźmie pasek zacznie migać, a my będziemy mogli wykonać zacięcie. Rzecz bardzo przydatna gdy jesteśmy czymś zajęci.

Grze dodają smaczku rekordy. Na specjalnej stronie publikowane są rekordy gatunków/łowisk złowione przez graczy z całego świata. Duży nacisk położono na uczciwość wyników.

Istnieje też możliwość gry online na serverze. Kilka osób z Polski stawia servery, na których możemy połapać i porozmawiać z innymi maniakami tej gry, a przy okazji wiele się nauczyć. Sami też możemy postawić server, a potem opublikować w internecie jego rekordy. Istnieją też ligi online, podczas których w określonym czasie, na określonym łowisku i dacie spotykają się zawodnicy by ze sobą współzawodniczyć. A dla osób które korzystają z modemów idelne będą ligi offline.

Fishing Simulator 2 ma niskie wymagania sprzetowe, dzięki czemu nie zammula mocno komputera i na ogromnej większości dziesiejszych komputerów można w nią zagrać. Zagramy w niego już na komputerze z procesorem 300 Mhz, z kartą dźwiękową, 16 Mb RAM’u i kartą graficzną 2Mb. Gra zajmie na naszym dysku 8 Mb.

Niestety nie ma polskiej wersji językowej, jednak nie jest to wielka przeszkoda, gdyż napisy ograniczają się tu w sumie tylko do głównego menu i naszej skrzynki. Dochodzą jeszcze książeczki informacyjne w niektórych łowiskach, ale najważniesze informacje wyciągnie z nich i osoba słabo znająca Angielski.

  • Komentarze (0)

Komentowanie zabronione.